Najlepsze książki 2025! Subiektywny ranking
- Ola Paradowska

- 26 gru 2025
- 3 minut(y) czytania
Rok 2025 był dla mnie jednym z najspokojniejszych w całym moim życiu. Oprócz jednej (bardzo nieprzyjemnej) sytuacji wiodłam spokojne i szczęśliwe życie. Wróciłam na studia (które bardzo lubię), spędzałam czas z przyjaciółmi i moim ukochanym. Przeprowadziłam się do mojego ulubionego miasta i żyję sobie tutaj, eksplorując dorosłość.
Czy to wszystko przełożyło się na moje czytelnicze nawyki? Okazuje się, że tak. Po pierwsze: gdy studiuję zdecydowanie wolę słuchać audiobooków niż czytać papierowe książki. Dojazdy zabierają mi około czterdziestu minut dziennie, więc mam sporo czasu na miłe słuchowisko. Gdy jednak wrócę do domu i w końcu się położę, wcale nie mam ochoty męczyć oczu papierową lekturą. Dlatego też większość z książek, które Wam dzisiaj polecę to audiobooki (zrealizowane przez Storytel). To nie jest reklama, a mogłaby być, bo przesłuchałam tam ze sto książek!
Po drugie: w tym roku wybierałam lekkie, przyjemne lektury. Rok 2024 był dla mnie straszny i tragiczny. Chciałam mentalnie odpocząć, zrelaksować się przy czymś miłym. I pewnie zaraz krzykniecie: Ola, ale większość z twoich ulubieńców to kryminały. Cóż... rozwiązywanie zbrodni mnie relaksuje. Jakkolwiek to brzmi.
Przejdźmy więc do sedna i porozmawiajmy o książkach, które zdobyły moje serce w 2025 roku.
Seria o Herkulesie Poirocie Agathy Christie

Już od lat polecam Wam książkę Morderstwo w Orient Expresie. Uważam, że ta powieść detektywistyczna wyprzedziła swoje czasy. Ma bardzo prosty punkt wyjścia, razem z detektywem śledzimy wszystkie tropy, a mimo tego zakończenie jest bardzo świeże. W tym roku spróbowałam innych książek z Poirotem i jestem absolutnie zakochana. Agatha Christie stworzyła najlepszego detektywa wszechczasów – niezwykle inteligentnego, świetnie wychowanego, ale też znerwicowanego i dziwacznego. Uwielbiam takie postaci. Nie chcę śledzić superbohaterów niczym z filmu Marvela. Chcę śmiesznego, małego detektywa z wąsem, który, mimo swoich wad, zawsze dotrze do prawdy. Christie zachwyca nie tylko Poirotem. Każda jej sprawa jest ciekawa i świetnie przemyślana. Każdy może zabić – policjant, narrator, a nawet... dziecko. Te historie, mimo tego, że zostały napisane prawie pięćdziesiąt lat temu, nadal zachwycają. Polecam je każdemu, bo Christie po prostu warto znać.
Poniżej podrzucę Wam kilka tytułów, które szczególnie mnie zachwyciły:
Morderstwo w Boże Narodzenie,
Tajemnicza historia w Styles,
Morderstwo Roberta Ackroyda,
Rendez-vous ze śmiercią,
Po pogrzebie,
Słonie mają dobrą pamięć.
Zagłada puka do drzwi T. Kingfisher

W żadnym z moich rankingów nie może zabraknąć Kingfisher. To moja ulubiona autorka, a jej książki czytam po kilka razy. Ta książka ma szansę spodobać się dużej ilości osób, bo... niewiele w niej magii. Tak, wbrew pozorom to powieść o relacjach, a nie czarownicy i jej córce. Tłamszona i niesamodzielna Cordelia musi wyrwać się spod czujnej opieki matki i stanąć na własnych nogach. Musi dorosnąć i pokonać własną rodzicielkę.
Ta książka mnie rozczula. Mimo przemocy, którą matka stosuje na córce, jest tu też mnóstwo ciepła i piękna. Bohaterowie przyjaźnią się, kochają, pomagają sobie nawzajem. I chociaż przez większość powieści niewiele się dzieje, to potem jest całkiem sporo akcji (i makabry).
Seria Czwartkowy Klub Zbrodni Richard Osman

Żadna seria nie pochłonęła mnie tak jak Czwartkowy Kub Zbrodni! Czytałam ją w najgorszych momentach tego roku i ten cudowny humor i lekkość wyciągały mnie z najmroczniejszych odmętów. Ta seria łączy wszystko to, co lubię najbardziej:
zawiłą intrygę kryminalną,
ciekawych, wielowymiarowych bohaterów, którzy się przyjaźnią,
lekki, przyjemny humor.
Po pierwszą część sięgnęłam po filmie wypuszczonym przez Netflix. Czytałam, że nie oddał on w pełni tej powieści, więc musiałam sprawdzić. Miesiąc później płakałam na czwartej części. Osman stworzył bohaterów, z którymi po prostu chce się przebywać i świat pełen zawiłych intryg kryminalnych. To wszystko osadził w malowniczej scenerii osiedla dla staruszków. Naprawdę polecam Wam te książki. Ja bawiłam się wyśmienicie.
Familiar Leigh Bardugo

Co roku mam jakąś książkę, która przywraca mnie na łono fantastyki. Tym razem był to Familiar Bardugo. Nie spodziewałam się wiele po tej autorce (trylogia Griszów mnie zawiodła). Pozytywnie się zaskoczyłam. Familiar jest gęsty od hiszpańskiej atmosfery, ciekawy historycznie i przepełniony intrygami. Jego główna bohaterka przekształca się z dziewczęcia w pewną siebie kobietę. Jej moce rosną, a stawką jest życie. To wszystko dzieje się podczas magicznych igrzysk, które mają wyłonić najpotężniejszego magika w Hiszpanii. Bardzo podobał mi się sposób pisania tej książki, jej ciężka atmosfera i bohaterowie, nie tak czarno-biali jak mogłoby się wydawać. Może nie jestem obiektywna, ale kocham książki o Hiszpanii, a ta skradła moje serce na długo.
A jakie książki Wy przeczytaliście w tym roku? Które z nich były najlepsze?



Komentarze